Dziś z racji nadchodzącej świątecznej atmosfery, kawa z przepysznymi, pachnącymi korzennie piernikami z orzechami, polanymi czekoladą lub lukrem.... Sama słodycz :)
aż czuć zapach... narobiłaś apetytu, jednak u mnie w kuchni rządzi moja siostra, ja się zajmuję porządkami więc poczekam i zobaczę co w ty roku wyczaruje moja Siostra :}
u nas jeszcze jesiennie jakos w tym roku. moze w przyszlym tygodniu cos zmienimy w kierunku piernikow i dekoracji swiatecznych :-)
OdpowiedzUsuńPrzyszły tydzień to już odpowiedni czas, żeby pierniczki zdążyły zmięknąć :)
OdpowiedzUsuńaż czuć zapach... narobiłaś apetytu, jednak u mnie w kuchni rządzi moja siostra, ja się zajmuję porządkami więc poczekam i zobaczę co w ty roku wyczaruje moja Siostra :}
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNika, u mnie też tak było... ale teraz już powoli sama zaczynam rządzić w kuchni;)
OdpowiedzUsuńpzdr
M.
Mmmmm,pysznie i światacznie pachnie w tym poście:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam gorzką kawę przełamaną jakimś drobnym słodyczem :) Mmmm
OdpowiedzUsuń