Wakacje na Krymie były bardzo przyjemne i zaliczam je do udanych. Bardzo fajna atmosfera, ludzie przyjaźnie nastawieni do turystów, cieplutko, ani kropelki deszczu, plaże czyste i mało zaludnione- oczywiście te prywatne, które kosztują grosze. Bardzo dużo pysznych owoców, miałam wrażenie że są lepsze niż te nasze kupowane w Polsce, może są bardziej naturalne? Raj dla osób lubiących ryby. Do tego wszystko to bardzo tanio.
W samej Eupatorii można było spotkać ludzi z wielu kultur,a co za tym idzie urozmaicona kuchnia. Najbardziej smakowały nam dania w restauracji tatarskiej.
Eupatoria należy do jednych z najstarszych miast Krymu. Można tam spotkać ślady Greków, Rzymian, Hanów i Tatarów. Znajduje się tam również, największe skupisko ludności karaimskiej.
Te żółte rurki obiegają całe miasto. W ten sposób rozprowadzają sobie np gaz do domów. Dlaczego na powierzchni? Bo taniej...
Restauracja tatarska, szczególnie polecam. Bardzo dobre jedzenie i piękny wystrój.
prezencik w postaci pierścionka zaręczynowego....:)) Oczywiście magiczne słowo "tak!" zostało powiedziane!:)
Różnego rodzaju orzechy, a nawet owoce w miodzie.

Piękne widoki i ciekawa relacja.
OdpowiedzUsuńPrzepiękna fotorelacja... jesteś coraz lepsza...
OdpowiedzUsuńod razu robi mi się cieplej :)
OdpowiedzUsuńGratuluję zaręczyn :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia zachęcają do odwiedzenia tamtych stron :)
Dziękuję bardzo. Zaręczyny były niespodzianką wyjazdu:)
OdpowiedzUsuń