Co dał mi urlop macierzyński?

Jesień?? Nie cierpię jesieni... Kojarzy mi się jedynie z pochmurnymi dniami, deszczem, brudnymi kałużami i z zasmarkanymi ludźmi stojącymi przy przystankach.

Tak powiedziałabym jeszcze rok temu, zanim rozpoczęłam mój urlop macierzyński. Jak się okazuje urlop macierzyński to nie tylko czas, który poświęcamy dziecku, ale to również czas dla samej siebie. To czas kiedy można zobaczyć tak wiele! Dawniej istniała dla mnie tylko wiosna i lato. Będąc w ciąży poznałam magię zimy (klik)! A teraz? Pokochałam jesień. Spacerujesz z wózkiem i widzisz poranną rosę, babie lato i te kolory na drzewach....Niby spacer jak spacer.. ale jak idzie się po raz dziesiąty tą samą drogą zaczynasz zwracać uwagę na takie właśnie detale. Każda pora roku ma coś w sobie i teraz cieszę się z tej zmienności i potrafię dostrzec tego zalety :) To kto czeka na zimę??






Pierwszy miesiąc za nami!

Do naszego pamiętania dodajemy nowy rodzaj wspomnień. Dzisiejszym postem rozpoczynam zapisy z chwil rodzicielstwa. W naszym życiu rozpoczął się rozdział o tematyce, którą jak wszyscy młodzi rodzicie musimy poznać. Cóż... minął miesiąc, a ja dowiedziałam się wielu nowych rzeczy, szczególnie o sobie.
Ciąża trwa 9 miesięcy i wydaje się, że jest czas, żeby przygotować się do rodzicielstwa. Wydaje się, ponieważ ta zmiana i tak uderza jak grom z jasnego nieba.
Zaczyna się już od chwili narodzin kiedy hormony szaleją, a w głowie i sercu rodzi się milion znanych i nieznanych uczuć. Zakochujesz się w tej maleńkiej istotce i zdajesz sobie sprawę, że jesteś za nią odpowiedzialny. Wiesz, że ten mały człowiek bardzo Cię potrzebuje.... Bycie rodzicami to piękne uczucie dla nas.
Później wracasz do domu i co widzisz? Twoja sypialnia już nie przypomina Twojej sypialni, a raczej dziecięcy inkubator :) Łóżeczko, przewijak... Na komodzie już nie stoją Twoje perfumy i biżuteria bo ustąpiły miejsca pluszakom i innym dziecięcym gadżetom. Książki, które chcesz przeczytać nagle zaczynają się piętrzyć. Ale to tylko przykład zmiany jaką można zobaczyć na pierwszy rzut oka.


W ciągu pierwszego miesiąca czasu spędzonego razem mam kilka innych ciekawych spostrzeżeń:
- potrafię wziąć prysznic w niecałe 8 minut! Wow! To była pierwsza zmiana jaką zauważyłam u siebie :)
- makijaż można zrobić uwaga....w 5 minut! Tak... ewentualnie wcale może go nie być :)
- śniadanie nie jest już najważniejszym posiłkiem dnia i naprawdę MOŻE albo MUSI poczekać
- jestem w stanie zasnąć na siedząco
- sprzątanie mieszkania wcale nie jest tak ważne
- najlepszy prezent dla młodych rodziców to jedzenie - w każdej formie :)
- zakup butów i torebki w jednym sklepie? Tak to możliwe i to w niecałe 15 minut łącznie z negocjowaniem rabatu!
- 6 godzin snu to mnóstwo czasu, jak można być wtedy niewyspanym?
- dowiedziałam się, że potrafię jeść lewą ręką i to całkiem nieźle
- spacery to "super sport", albo "zawsze jakiś sport"
- w dniu urodzin można dostać od męża dodatkowy prezent w postaci 1,5 godziny dłuższego snu nad ranem :)

Sadyba Bojkowska

Dziś o miejscu, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jak pisałam w poprzednim poście, szukałam miejsca gdzie na prawdę będziemy mogli odpocząć i udało się! Wybraliśmy Sadybę Bojkowską. Dojeżdżamy na miejsce i zaczynam się zastanawiać czy uda nam się dojechać bez problemu. Do Sadyby prowadzi wąska, śnieżna droga. Na miejscu od razu wita nas Benek - piesek gospodarzy. Od razu skradł moje serce! Przeuroczy i bardzo towarzyski. Gospodarze z pasją prowadzą pokoje gościnne w klimatycznych, drewnianych domkach. Podsumowując: piękne otoczenie na spacery, przesympatyczna atmosfera oraz pyszne regionalne jedzenie!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...